Skip to main content

Ostatnio wydaje się, że przeglądamy historię każdego dnia. Od czasów wielkiego kryzysu Stany Zjednoczone nie doświadczyły takich zawirowań na rynkach finansowych. To, co zaczęło się w branży kredytów hipotecznych typu subprime, przeniosło się teraz na Wall Street.

Kiedy domy inwestycyjne, które istniały od czasów wojny domowej, zamykają drzwi, jest to pewny znak, że coś poszło nie tak. Najpierw Bear Stearns, potem Lehman Brothers, a następnie Merrill Lynch i Washington Mutual.

Wszyscy nie możemy się powstrzymać, ale trochę wstrząśnimy się tym, co się dzieje. Ale podczas gdy ja i inni zauważyliśmy, że rynki przechodzą tylko „korektę”, możesz zapytać: „Denise, ile korekty musimy wprowadzić?”.

Oczywiście duży. Zbyt dużo pieniędzy pożyczonych zbyt wielu ludziom, których nie stać na spłatę, to pewny przepis na katastrofę. Teraz nadszedł czas, aby zapłacić cenę.

Niektórzy analitycy porównują nawet to, co się dzieje z krachem na giełdzie w 1929 r. Jednak istnieje duża różnica między nimi, a teraz – nie jesteśmy nawet w tej samej ekonomicznej dziurze, w jakiej wpadli wtedy nasi pradziadkowie.

Typowy przykład: pomoc w wysokości 700 miliardów dolarów (czy to przejęcie?) Debata legislacyjna w tej chwili jest ogromną sumą pieniędzy, której równowartość nie była dostępna w 1929 roku.

Dzisiaj jesteśmy lepiej przygotowani na takie wyzwania – także dlatego, że wyciągnęliśmy wnioski z historii. Kiedy rozpoczął się wielki kryzys, nie było kopii zapasowej. Rząd USA był w znacznie bardziej „swobodnej ręce” niż obecnie.

Podczas gdy niektórzy lubią argumentować, że trzymanie się z dala od wolnego rynku jest dobrą rzeczą dla rządu, nowe i przyszłe ustawodawstwo obiecuje zapewnić przynajmniej pewne bezpieczeństwo amerykańskiej gospodarce. Czas zająć się zasadą polityczną minął. Coś trzeba zrobić – i na szczęście nasi przewodnicy w końcu zaczynają coś z tym robić. Pytanie brzmi, czy te przewodniki pomogą, czy uzupełnią problem, pokaże tylko czas. W tej chwili nie mogli tego połączyć.

Po czterech (lub więcej) latach bez nadzoru pożyczek, egzotycznych pożyczek, drapieżnych praktyk, a następnie załamania hipotek subprime, rząd w końcu podejmuje kroki w celu interwencji, zanim wszystko zostanie zapomniane.

Oczywiście wielu zastanawia się, dlaczego sekretarz skarbu Hank Paulson i prezes Fed Ben Bernanke nie zrobili nic z tym bałaganem. Chociaż nikt nie mógł przewidzieć, jak złe byłyby to skutki, jasne jest, że coś jest nie tak, gdy banki dystrybuują kredyty hipoteczne, takie jak słodycze.

Dwa do trzech lat temu wzdrygnąłem się za każdym razem, gdy słyszałem w radiu ogłoszenie o hipotece, ogłaszając niskie liczby dla regulowanych stóp procentowych. Zastanawiałem się, jak długo to potrwa. Podczas boomu wydawało się, że nigdy nie możemy wyjść. Teraz cierpimy z powodu dużej kontroli rzeczywistości.

Co to oznacza dla przeciętnego pośrednika w obrocie nieruchomościami? Po pierwsze, media zrobiły to źle. To nie jest akcja ratunkowa. To jest wykup.

Ratowanie ma miejsce, gdy dajesz pieniądze firmie i jednocześnie anulujesz jej długi. Wykup ma miejsce wtedy, gdy przychodzisz, aby uratować dzień – ale istnieje zasób, który należy wymienić.

Rząd USA proponuje to drugie: zapewnienie funduszy na hipoteki na nieruchomościach. Nieruchomość jest aktywem. Dlatego jest to z definicji wykup.

Bazując na moim osobistym doświadczeniu na rynkach, sądzę, że rząd mógłby zrobić całkiem nieźle w tej branży. Pomyśl o tym. Wchodzą, biorą kłopoty i refinansują je według niższej stopy procentowej. Jest to sytuacja korzystna dla obu stron.

Ostatecznie zawsze można zarobić na kredytach hipotecznych. Nawet jeśli rząd zrestrukturyzuje te hipoteki, wszyscy wiemy, że nieruchomości są nadal najlepszą długoterminową inwestycją.

Co moim zdaniem będzie zwiastunem „wyceny wielkiej nieruchomości 2012”. Nieruchomości znów wzrosną. Zawsze wyzdrowiał. Zawsze tak będzie. A wszystkie ważne czynniki sugerują, że liczba ludności, imigracja, migracja, społeczność seniorów o sile nabywczej, wyższy wskaźnik rozwodów i ludzie, którzy żyją znacznie dłużej niż wcześniej, i tak rosną.

Osobiście chciałbym, aby wszystkim menedżerom, którzy prowadzili upadłe firmy na tej strasznej ścieżce finansowej, odmawiano premii. W jaki sposób dyrektor generalny może uzyskać premię w wysokości 22 milionów dolarów po bankructwie firmy i pozostawieniu akcjonariuszy z kieszeni? Dla mnie jest to jedna z najważniejszych części chaosu, którą należy wyjaśnić.

Tylko czas pokaże, ile czasu zajmie naszym menedżerom, aby zrobili to dobrze. Pewne jest, że coś trzeba zrobić !!!

I pamiętaj, że jeśli klienci z Wall Street będą się denerwować, zainwestują swoje pieniądze w nieruchomości. Więc nie wyciągaj pochopnych wniosków i wierz, że rynek nieruchomości spadnie wraz z Wall Street. To rynek nieruchomości przywróci naszą gospodarkę tam, gdzie powinna być

[ff id=”2″]