Skip to main content

Fiński zespół metalowy Ensiferum można teraz określić jako prawdziwego weterana tego gatunku. Firma Ensiferum została założona w 1995 r., A w 2015 r. Nadal odczuwa ból gardła, prawdopodobnie bardziej niż kiedykolwiek. The Fins, którzy nazywają swoją metalową markę melodycznym folkiem metalowym, nagrali swój najsilniejszy jak dotąd album. Nowy album „One Man Army” pokazuje, jak zespół rozwija swoje rzemiosło na wszystkich poziomach.

Dźwięk Ensiferum nadal charakteryzuje się połączeniem wpływów death metalu i mocnego wokalu z melodiami i inspiracjami ludowymi. Dzięki „One Man Army” udoskonalili tę mieszankę jeszcze bardziej. Album zaczyna się od 90-sekundowego wstępu „March Of War”, po czym wkracza do „Ax Of Judgement”, klasycznego otwieracza o karkołomnej prędkości, mnóstwa kontrabasu i szybkich riffów. W prawdziwym stylu Ensiferum zawierają odniesienia do rosyjskiej muzyki ludowej, chóru i pauzy w środku utworu, który zawiera nie tylko groove, ale także sekwencje chóralne. Większość fanów metalu będzie szczęśliwa.

„Heathen Horde” podąża za nim i przynosi bardziej tradycyjne metalowe części, niektóre melodie gitarowe brzmią nawet jak Maiden. Przede wszystkim powszechne stosowanie chóralnych wokali gangów, powtarzającego się motywu w pozostałej części albumu. Przerwa w środku zapuszcza się w średniowieczną muzykę ludową, zanim zespół znów nabierze tempa. Ensiferum wchodzi na piąty bieg z utworem tytułowym „One Man Army”. Ultra szybkie riffy, ostre melodie i ponownie chór to cechy charakterystyczne tej piosenki. 2-minutowa ballada „Burden Of The Fallen” stanowi mile widzianą przerwę.

Pozostałe sześć utworów na albumie pozostaje na tym samym wysokim poziomie jakości. Ensiferum rozciąga się od epickich struktur utworów (11-minutowy „Descendant, Defiance, Domination”), szybkich utworów o podwyższonym rytmie („Two Of Spades”), aż po późne przygody progów przypominające Maiden („Warrior Without A War”). Trudno jest wybrać wyróżnienie albumu. Wszystkie piosenki mają swoje małe skarby do odkrycia. Specjalna edycja „One Man Army” zawiera trzy dodatkowe piosenki, w tym okładkę klasycznego „Rawhide”, która naprawdę pasuje do brzmienia zespołu.

Ensiferum nie zmienił stylu w porównaniu do poprzedniego albumu. Nie przepisali też historii heavy metalu. Ale stworzyli unikalną metalową markę, która jest rozpoznawalna i różni się od większości współczesnych zespołów metalowych głównego nurtu. Na tym albumie nie chodzi o poszukiwanie mocniejszego, szybszego i bardziej ekstremalnego metalu. Zamiast tego znajdziesz dobrze wykonane utwory, które tworzą niesamowity występ na żywo.

Najważniejsze jest to, że Ensiferum wydało bardzo mocny album, który znajdzie się na liście 10 najlepszych do końca roku. Metalowi weterani z Finlandii jeszcze bardziej udoskonalili swoje brzmienie. Sześć pełnometrażowych albumów wydawało się coraz silniejsze z płyty na płytę. „One Man Army” to logiczna kontynuacja tej serii mocnych wydań. Wygląda na to, że zespół będzie miał znacznie więcej do zaoferowania w nadchodzących latach. Oglądaj ich na żywo podczas gry w pobliżu.

Home Page

[ff id=”5″]