Skip to main content

Stargirl zaczyna się od Leo Borlocka, narratora, który otrzymuje wujka od wuja jako prezent na pożegnanie. Jest to jedyny krawat z jeżozwierza, który ma, dopóki nie otrzymał drugiego krawata z jeżowca jako prezent urodzinowy od anonimowego nadawcy. Tajemniczy nadawca prezentów okazuje się być gwiazdą i chociaż fakt ten jest opisany tylko w ostatniej części historii, można go łatwo wywnioskować w pierwszych rozdziałach.

Susan (Stargirl) Carraway jest w szkole przez większość swoich szkolnych dni, a kiedy zapisała się do Miki High, wszyscy to zauważyli. To dlatego, że Stargirl jest nie tylko nowa. Ona jest inny. Nosi różne ubrania, ozdabia biurko, gra na ukulele (co to jest ukulele?) I śpiewa Wszystkiego najlepszego podczas przerwy na lunch, wśród wielu innych ciekawostek.

Po raz pierwszy czytam książkę Jerry’ego Spinellego i myślę, że teraz rozumiem entuzjazm i pozytywne nagrody, które otrzymał za Stargirl. Pisanie jest łatwe i wygodne, a postacie łatwo poznać. Łatwo jest mi wpaść w sympatyczną postać Lwa i rozumiem, w jaki sposób całe ciało studenta próbuje odkryć tajemnicę Stargirl (choć zawodzi).

Stargirl może być krótką lekturą, ale jest w ciąży z odpowiednimi tematami i lekcjami, z których może uczyć się każdy nastolatek. Rzeczywiście, bycie innym jest rzadkością, szczególnie w szkole średniej, i naprawdę mogę odnieść się do Leo, gdy walczy między swoimi uczuciami do Stargirl a uczuciami, że nie są lubiani przez kolegów z klasy. W szkole średniej większość normalnych nastolatków zaczyna odkrywać swoją tożsamość i pragnie przynależności. Kiedy byłem w liceum, pamiętam, że poprosiłem matkę, aby kupiła parę sandałów, podobnie jak moich kolegów. W tym czasie czułem, że różne obuwie wpłynie na moją akceptację i możliwość wygnania (unikano to termin używany w książce) z mojego Barkada wydawała się najbardziej niszczycielską tragedią. Oczywiście moje podejście zmieniło się na przestrzeni lat, ale myślę, że rozumiem, jak wszyscy w szkole średniej postrzegają kogoś inaczej.

Nie wiem, jakie wierzenia religijne ma Jerry Spinelli, ale ta część gwiezdnej dziewczyny zabierającej Leo do zaczarowanego miejsca i ucząca go „łączenia się z ziemią” sprawia, że ​​czuję się nieswojo. Ta idea New Age w jakiś sposób jest sprzeczna z moimi własnymi przekonaniami religijnymi, ale poza tym nadal uważam tę książkę za bardzo wciągającą i inspirującą.

Podoba mi się, jak Stargirl zachęca czytelników do dobrego samopoczucia i dumy z własnej tożsamości. Są to lekcje, których powinni się nauczyć nie tylko nastolatkowie, ale także dorośli. Żyjmy teraz jak Stargirl, cieszmy się małymi błogosławieństwami życia i bądźmy błogosławieństwem dla innych z przypadkowymi aktami dobroci.

Nie mogę się doczekać, aby przeczytać kontynuację. Wszystkiego najlepszego, Stargirl.

4 gwiazdki.

[ff id=”2″]