Skip to main content
Podróże

Seimei Abe i japońskie zjawiska paranormalne

By 13 marca 2020No Comments

Aby go opisać, muszę najpierw wyjaśnić, kim on był. Był to „Onmyoji” w erze japońskiej Heian (794–1192). Miałem nieoczekiwane problemy z wyborem najlepszego angielskiego opisu dla onmyoji. Najlepsza definicja, jaką mogę podać po studiach, to szaman w połączeniu z funkcjami astrologa, egzorcysty, mediów, proroka, obserwatora i maga. W epoce Heian Japonii onmyoji było formalnym miejscem w rządzie cesarskim. Ponadto byli lekarze, uzdrowiciele oraz duchowi doradcy i doradcy cesarzy. Uważam, że Egipt i Chiny zajmowały jednocześnie takie same lub podobne stanowiska w rządzie. Seimei Abe był pierwszym tego rodzaju i założycielem swojej pozycji w Japonii.

Seimei Abe urodził się w 921 roku. Mówi się, że zmarł w 1005 roku, w wieku 86 lat. 86 wydaje się wyjątkowo długim życiem, ponieważ w jego czasach jego normalna długość życia wynosiła 40-50 lat. Długie życie nie może być niczym niezwykłym, jeśli przeżył 86 lat. Jego życie jest znane z oficjalnego dokumentu z tamtych czasów. Jego nazwisko pojawia się jednak w wielu japońskich opowieściach ludowych. Gdyby historyk prowadził staranne zapisy folkloru, wydawałoby się, że jego życie służyło prawie każdemu cesarzowi z epoki Heian od ponad 300 lat.

Wiele jego legend znajduje się w folklorze. Gdy miał 15 lat i był stażystą, towarzyszył swemu panu, aby zobaczyć się z cesarzem. Spacerując wokół wózka swego pana, rozpoznał duchy maszerujące ulicą w przeciwnym kierunku. Jego pan spał w swoim wozie. Seimei obudził go i powiedział swojemu nauczycielowi, że maszerują duchy. Jego nauczyciel napisał słowa i unikał marszowego ducha.

Później, kiedy kochanka, która nie mogła być cesarzową, zaklęła na cesarza, Seimei użył odwrotnej klątwy i uratował cesarza. Ten incydent dał Seimei sławę i niekwestionowaną pozycję. Biorąc to pod uwagę, gdy klątwa zostanie odwrócona, klątwa zostanie brutalnie zraniona i zwykle zabita, ale Seimei był w stanie uratować tę cholerną kochankę. Jednak kochanka później się zabiła, ponieważ wstydziła się swojego egoistycznego zachowania.

Rezydencja Seimei znajdowała się w ochronnym kierunku Pałacu Cesarskiego. Folklor mówi, że jego dom zapalił się w nocy i otworzył drzwi rano, mimo że zgodnie z jego stanowiskiem człowiek nigdy nie zrobiłby tych czynności sam, a jego dom nawet nie miał sługi. Mógł zabijać żaby i żółwie, nie dotykając ich. Później mógł przywrócić je do życia. Niektóre mity mówią nawet, że jego matka była białym lisem, a jej ojciec uratował się w górach.

Seimei dawno już nie ma w historii. Może jednak dzisiaj jest ktoś, kto mógłby zrobić, co może. Po prostu nie pokazałby tego publicznie. Taka osoba może być twoim sąsiadem.

[ff id=”1″]