Skip to main content

Oto coś do przemyślenia. Wielu z was stoi obecnie w trudnej sytuacji finansowej i szuka sposobów na przezwyciężenie recesji. Z drugiej strony niektórzy z was mają do czynienia z siłą, są bezgotówkowi i próbują skorzystać z wielkich możliwości.

Oto mała anegdota na temat tego, jak banki radzą sobie w tych samych okolicznościach.

Mój klient i drogi przyjaciel ma budynek biznesowy za 8 milionów dolarów. Jego najemca przeszedł trudne czasy i musi sprzedać prywatnemu inwestorowi. Niezależnie od tego, czy obecny najemca pozostanie, czy też zostanie znaleziony nowy, jedno jest pewne: dochody z budynku z pewnością zostaną zmniejszone nawet o 50% w nadchodzących miesiącach.

Biorąc pod uwagę ten dylemat, osoba ta zadzwoniła do swojego banku (jednego z największych w kraju) i zapytała, czy renegocjują jego pożyczkę i zrzekną się dość wysokich kar za spłatę. Urzędnik pożyczkowy dość biczował mojego przyjaciela i powiedział mu: „… gdyby stopy procentowe były wyższe, jak byś się czuł, gdybyśmy przyszli do ciebie i poprosili o zapłacenie wyższej stopy procentowej?”

W zależności od twojego punktu widzenia odpowiedź banku może zostać uznana za właściwą i uzasadnioną, jeśli nie w drugiej połowie historii. Kandydat na obecnego najemcę jest działem inwestycyjnym dużego banku krajowego. Bank, jako nowy właściciel firmy, „zreorganizuje się” zgodnie z prawem upadłościowym i zmniejszy zadłużenie o 40 mln USD, w tym bieżącą umowę najmu budynku komercyjnego mojego przyjaciela.

Myślę, że pytanie tutaj brzmi: dlaczego dobrą i akceptowalną praktyką biznesową dla firm w Ameryce jest praca według innych standardów niż dla typowego konsumenta. A co najważniejsze, nieodpowiedzialne zachowanie konsumentów lub równie obrzydliwe, ale akceptowalne instytucjonalne praktyki biznesowe?

[ff id=”2″]